Miasto, gdzie wszędzie blisko

Opublikowano 10.08.2023

 

Idea „miasta piętnastu minut” przewiduje, że mieszkańcy mają mieć blisko do wszystkich miejsc, które są dla nich w mieście ważne. Podstawowe usługi i udogodnienia, takie jak praca, zakupy, edukacja, opieka zdrowotna i rozrywka, mają być dostępne w odległości nie większej niż 15 minut spacerem lub rowerem od domu. To jedna z koncepcji „nowej urbanistyki”, łączącej inteligentne rozwiązania przestrzenne z troską o ochronę środowiska i zrównoważony rozwój.

Wraz z rozwojem miast stale zwiększają się odległości. Mieszkańcom coraz trudniej jest dojechać do miejsc, w których pracują, robią zakupy, uczą się, leczą, jedzą, ćwiczą czy odpoczywają. Dojazdy do biura pochłaniają coraz dłuższą część dnia. W rezultacie okazuje się, że budowanie dróg dojazdowych, linii metra i innych połączeń komunikacji miejskiej, na które kładziono dotąd największy nacisk w planach urbanistycznych, nie są już zrównoważonym rozwiązaniem. W nowych koncepcjach urbanistycznych trendem nie jest „szybka mobilność” z jednego miejsca na drugie, lecz dostępność w pobliżu domu.

 

Piętnastominutowe miasta

Koncepcja 15-minutowego miasta została opracowana i ogłoszona w 2016 r. przez francusko-kolumbijskiego urbanistę i profesora Sorbony, Carlosa Moreno. Kładzie ona nacisk na cztery kluczowe cechy takiego organizmu miejskiego. Pierwszą jest bliskość, która wymaga, aby miejsca docelowe znajdowały się blisko siebie. Druga to różnorodność, której celem jest zapewnienie szerokiej gamy udogodnień miejskich w bliskim sąsiedztwie. Trzecia to gęstość zaludnienia, czyli wystarczająco duża liczba ludzi, żeby się opłacało firmom działać w tym obszarze. Wreszcie, usługi i produkty oferowane w takim mieście mają być przystępne cenowo.

W 2020 r. mer Paryża Anne Hidalgo zaproponowała wdrożenie koncepcji “15-minutowego miasta” w stolicy Francji, co wzbudziło zainteresowanie burmistrzów i prezydentów innych europejskich metropolii. W skali globu ideę popularyzuje m.in. grupa C40 (C40 Cities Climate Leadership Group), łącząc to z koncepcją zdrowych, sprawiedliwych i odpornych społeczności miejskich. W ten sposób chce się zmienić m.in. Mediolan, Madryt, Edynburg i Seattle. Ambicją liderów grupy jest zmniejszenie do roku 2030 emisji gazów cieplarnianych w ich miastach o połowę.

 

Zdjęcia z debaty THINKTANK i partnerów dotyczącej przyszłości miast.

 

Zalety i wady

Wdrożenie 15-minutowego miasta związane jest z kilkoma korzyściami. Po pierwsze, poszerza się dostępność podstawowych usług i udogodnień, co poprawia jakość życia mieszkańców i zmniejsza ich uzależnienie od samochodu. To z kolei zwiększa ich fizyczną sprawność, bo chodzą piechotą lub jeżdżą rowerem. Jednocześnie, mniej aut w mieście to niższa emisja dwutlenku węgla, czyli czystsze powietrze. A to się przekłada na mniejszą zachorowalności ludzi.

Koncepcja zakłada także rozszerzenie obszaru terenów zielonych, co ma kolosalne znaczenie dla miast, bo łagodzi efekt „wysp ciepła”, zmniejsza ryzyko powodzi i poprawia bioróżnorodność. Sprzyja także bardziej sprawiedliwym decyzjom planistycznym i może prowadzić do bardziej niż obecnie opłacalnych inwestycji transportowych.

Idea „piętnastominutowych miast” ma jednak swoje ograniczenia. Może prowadzić do gentryfikacji, czyli przeprowadzania się osób mniej zamożnych do gorszych dzielnic miasta. Jest trudna do realizacji na obszarach o niskiej gęstości zaludnienia lub ograniczonych możliwościach transportu, szczególnie w społecznościach o niskich dochodach. Ciężko ją także zrealizować w dużych, zabudowanych metropoliach, gdzie przebudowa wiąże się koniecznością głębokiej ingerencji w istniejącą infrastrukturę miejską, co oznacza także ogromne nakłady finansowe i mnóstwo utrudnień dla mieszkańców przynajmniej przez pewien czas.

 

Nowa urbanistyka

Nowa urbanistyka, kładąca nacisk na zrównoważony rozwój i dostępność stała się już wyraźnym trendem w różnych częściach globu. Paryż przeznaczył znaczną część przestrzeni miejskiej na transport publiczny. Barcelona nadała priorytet przestrzeni publicznej dla pieszych i rowerzystów. Władze Nowego Jorku zmieniiły przeznaczenie wielu ulic na różne działania wykraczające poza transport: oddano do użytku 644 km ścieżek rowerowych, uruchomiono 70 placów miejskich i zagospodarowano 73 hektary dawnej przestrzeni ulicznej. W Indiach kilka miast (m.in. Bengaluru, Chennai, Delhi, Jaipur i Kalkuta) nadało wyraźny priorytet zielonym środowiskom miejskim z dostępnością do podstawowych udogodnień i usług dla mieszkańców.

Projektowanie i wdrażanie koncepcji pro-ekologicznego i przyjaznego mieszkańcom, inteligentnego miasta wymaga multidyscyplinarnego podejścia obejmującego planowanie transportu, projektowanie urbanistyczne i kształtowanie polityki. Kluczowe znaczenie ma współpraca między różnymi zainteresowanymi stronami, w tym agencjami rządowymi, organizacjami non-profit, przedsiębiorcami, inwestorami i środowiskiem akademickim.

W Polsce pierwszym obszarem zrealizowanym zgodnie z zasadami nowego urbanizmu jest Miasteczko Siewierz Jeziorna, zaprojektowana i wybudowana przez Firmę Alta, kierowaną przez Roberta Jacka Moritza.  Zaplanowane udogodnienia obejmują połączenie kolejowe, park technologiczny, szkołę i ośrodek medyczny. Sukces projektu wynika z dobrze zaprojektowanych przestrzeni sprzyjających interakcji społecznej. W ciągu najbliższych 6-7 lat Miasteczko będzie liczyło 15 000 mieszkańców i 4500 domów. 

 

Ideę „piętnastominutowego miasta”, nowego urbanizmu oraz współpracy inteligentnych ośrodków miejskich w Europie i na świecie promuje w Polsce inicjatywa Citisense, prowadzona przez THINKTANK i Centrum Stosunków Międzynarodowych.

 

Autorzy:
dr Małgorzata Bonikowska, prezes THINKTANK
dr Bruno Surdel, senior analyst Centrum Stosunków Międzynarodowych

 

POWRÓT ↵

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top