NA BIZNES MOŻNA LICZYĆ

31.03.2021 | Magazyn nr 38

Home 5 THINKTANK REVIEW 5 Magazyn nr 38 5 NA BIZNES MOŻNA LICZYĆ

 

Powodzenie projektów pomocowych zależy przede wszystkim od zaangażowania darczyńców – jeśli mają silną chęć niesienia pomocy, żadne okoliczności im w tym nie przeszkodzą. Polski biznes jest tego przykładem – największa w kraju spontaniczna inicjatywa pomocowa zaistniała właśnie w 2020 r., w szczycie epidemii. Pytanie, jak szlachetny odruch przekształcić w systematyczny zwyczaj…

 

Jako naród mamy wielkie serce, co wiele razy udowodniliśmy. Niejednokrotnie w niespełna tydzień różne organizacje są w stanie zebrać wielomilionowe kwoty potrzebne np. na zagraniczne leczenie małych pacjentów. Rzadko jednak pomagamy systemowo – działalność charytatywną w Polsce kojarzymy przede wszystkim ze zbiórkami publicznymi. Stałe darowizny przekazywane przez biznes na konkretny medyczny cel też są w Polsce rzadkością, w porównaniu choćby z praktyką w Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii. To oznacza, że w dziedzinie działań charytatywnych wiele można zrobić.

Mnie zależy właśnie na stałych partnerstwach z biznesem. Przez ostatnie dwa lata do projektów modernizujących Centrum Zdrowia Dziecka udało mi się zaangażować aż 70 organizacji z różnych branż (od firm produkujących niezbędne do modernizacji produkty, pracownie architektoniczne, po te, które podzieliły się swoim dochodem i wsparły nasz cel), z niektórymi współpracuję już na stałe. Sektor nie gra tu roli – wszystkich łączy chęć zmiany jakości życia dzieci. Dziś, po odbyciu niezliczonej liczby rozmów z prezeskami i prezesami rozmaitych firm, wiem, że ludzie zmieniają się w darczyńców, bo odnajdują w sobie chęć niesienia pomocy (mają ją wbudowaną w swój konstrukt psychologiczny) i przekonuje ich moja historia, czyli trzy fantastycznie udane operacje na otwartym sercu mojego syna.

 

KRYZYS OSOBISTY MOTOREM ZMIANY

Moja droga zaczęła się w 2015 r. – wtedy pod wpływem emocji postanowiłam zebrać pieniądze na sprzęt do autotransfuzji krwi wykorzystany podczas operacji syna. W Centrum Zdrowia Dziecka znajdował się on jedynie tymczasowo. W dwa miesiące zebrałam 120 tys. zł od firm i osób prywatnych. W ramach wdzięczności zorganizowałam koncert Otwarte serca – Mistrzowie muzyki, biznesu i kardiochirurgii dzieciom, który zyskał  duży aplauz i stał się początkiem cyklu.  

Pomysł spotkań z muzyką klasyczną na tyle się sprawdził, że na przestrzeni dwóch lat zorganizowałam aż siedem koncertów. Za każdym razem dobierałam najwybitniejszych artystów muzyki klasycznej, grałam też jeden utwór – angażowałam się w to jako mama, muzyk, fundraiser i organizator.

Pierwszy koncert odbył się w ramach podziękowań dla tych, którzy pomogli mi zebrać wspomniane ponad 100 tys. i kupić sprzęt potrzebny Centrum. Wszystkie koncerty były podziękowaniem dla firm, które między tymi wydarzeniami udawało mi się namówić na finansowanie sprzętu. Do wstępu na koncert upoważniało imienne zaproszenie – 70 proc. zaproszonych to CEO lub członkowie zarządów dużych firm. Ludzie weszli w to, a koncerty stały się place to be. Słuchacze wracają, bo doceniają zaangażowanie, rodzinną atmosferę, a darczyńcy możliwość wyjścia na scenę, by uścisnąć dłoń największym polskim kardiochirurgom dziecięcym. To wartość, której nie da się kupić za żadne pieniądze. Dlatego najbardziej się cieszę, gdy udaje mi się utrzymać kontakt z CEO firm i działać z nimi w sposób cykliczny.

Później powstał kolejny ogromny projekt: Wielcy Artyści Małym Pacjentom z największymi światowymi gwiazdami opery. Niestety koncerty wstrzymała pandemia, ale udało się już zaplanować kolejny, tuż przed wakacjami.

Oba wspomniane typy koncertów są wyjątkowe również dlatego, że niemal wszystko odbywa się pro bono: nieodpłatnie angażują się artyści soliści oraz orkiestra symfoniczna, bezkosztowo otrzymujemy salę oraz czteropoziomową scenę, za darmo jest nawet druk zaproszeń i programów. Z szacunku do tych wszystkich ludzi poświęcających swój czas na wydarzeniu obowiązuje dress code. Black tie nadaje koncertom elitarny charakter. Świat biznesu i sztuki z powodzeniem łączą się, gdy przyświeca im konkretny cel.

 

 width=

 

DUŻY PO PROSTU MOŻE DUŻO

Prezes jednej z największych polskich firm produkujących okna – gdy zdał sobie sprawę, że w trakcie epidemii utrudnione będzie wyposażanie szpitali w niezbędny sprzęt – zadeklarował wpłacenie kwoty 1 mln zł na cel pomocowy dla szpitali. Swoją postawą zachęcił do akcji innych. Na przestrzeni miesiąca zebrano 56 mln zł i założono fundację, która wszystkie te pieniądze wykorzystała na ogromne doposażenie szpitali covidowych w całej Polsce. Mnie udało się pozyskać ich jako partnera do wyremontowania poradni transplantacji nerek w Centrum Zdrowia Dziecka. Fundacja zgromadzone środki wydała ponadto na: respiratory, łóżka, łóżka antyodleżynowe, setki tysięcy kombinezonów covidowych, specjalistycznych masek itd. Ten przykład pokazuje, że duże firmy są zdolne i chętne do wieloletniego zaangażowania – można w toku współpracy wypracować w nich odruch systematycznego wsparcia.

Modernizacje, na jakie ja zbieram, niestety potrzebują kilkusettysięcznych budżetów. Dlatego stawiam na dużych i cieszę się, że z kilkoma bardzo dużymi markami udała się współpraca cykliczna. Jak to robię? Poprzez szacunek do przedsiębiorców. Doceniam, że poświęcają mi czas na rozmowę, i przy pierwszym kontakcie staram się zafascynować ich ideą niesienia pomocy, ujawniam źródła mojego osobistego zaangażowania, przekonuję ich swoją autentycznością i zapałem tych, którzy od lat działają ze mną na rzecz Centrum Zdrowia Dziecka. Po prostu szczerze buduję relację i jasno przedstawiam zakres i cel kooperacji.

 width=


KONIECZNA WIZUALIZACJA CELU

Szanuję i doceniam organizacje, z którymi współpracuję. Szczególnie bliska jest mi jednak ta, której zaangażowanie przerosło moje marzenia. Przy mojej drugiej modernizacji bardzo pilnie poszukiwałam firmy, która może pomóc ukończyć korytarz poradni. Napisałam o tym na profilu LinkedIn. Natychmiast zareagował prezes jednej firmy produkującej elementy do wyposażenia wnętrz, m.in. w przestrzeniach medycznych. Już następnego dnia mieliśmy umówione spotkania, a kolejnego ekipę ze sprzętem w Centrum Zdrowia Dziecka. W pomoc zaangażował się również projektant spółki. Później poszło jak z płatka – do tej pory zrealizowaliśmy wspólnie cztery modernizacje. Firma zaprosiła mnie nawet na swoje wewnętrzne doroczne spotkanie, abym opowiedziała o własnej przemianie, o tym, jak skrzypaczka zajęła się remontami w szpitalach. Przed setką osób z całej Europy mówiłam też o zmianach, jakie zaszły w Centrum Zdrowia Dziecka. Firma ta współpracę przy modernizacjach uznała natomiast za najbardziej wartościową inwestycję, w jaką zaangażowała się w latach 2019–2020. Dzieli się tym w swoich materiałach promocyjnych w ponad 50 krajach świata i pokazuje nasze realizacje. Stoi za tym prawdziwa duma, a nie tani chwyt PR-owy. A jest czym się szczycić – kolorowe, piękne szpitalne wnętrza poprawiają samopoczucie chorych dzieci. Ludzie ponadto widzą transformację, jaką przeszedł szpital, a to ich przekonuje, że pomaganie ma sens, i zachęca do działania.

W moje modernizacje angażują się też osoby całkowicie anonimowo. Późniejsi darczyńcy, którzy byli wśród publiczności drugiego koncertu Wielcy artyści małym pacjentom, z Aleksandrą Kurzak i Roberto Alagną, zobaczyli w programie koncertu wizualizację kolejnej poradni. Tę informację opatrzyłam tytułem „Zróbmy wspólnie dzieciom prezent na Święta”. Koncert odbył się 18 listopada, a dwa dni po koncercie otrzymałam telefon od osoby zarządzającej majątkiem tych państwa, którzy postanowili przekazać na tę modernizację 365 tys. zł. Upewnili się jedynie, że zdążę przed Wigilią! Dotrzymałam słowa i wszystko się udało, choć do dzisiaj nic o nich nie wiem, nawet z jakiego są miasta. 7 grudnia 2019 r. rozpoczęliśmy remont, pracując na dwie ekipy, każdego dnia do pierwszej w nocy. 23 grudnia o godz. 11 odbyło się otwarcie wyremontowanej przestrzeni. Mój post na LinkedIn o tym wydarzeniu miał 68 tys. odsłon, ponad 1 tys. poleceń. Ze szczęścia wylałam morze łez. Niezmierzone są motywacje darczyńców. Liczy się to, aby otwierać w ludziach biznesu ich dobre serca.

 

Partycja Piekutowska, skrzypaczka solistka, dr hab. sztuk muzycznych, ambasadorka Centrum Zdrowia Dziecka, filantropka

 width=
fot. Zosia Promińska

 


POWRÓT ↵