Przełamywanie barier

Rewolucja technologiczna, internet, smartfony i media społecznościowe wywróciły stary świat do góry nogami, co ma ogromny wpływ na styl życia i myślenia ludzi. A jednocześnie, nasza mentalność jest w dużej mierze wciąż zakorzeniona w przeszłości.

Polskie społeczeństwo się zmienia pod wpływem trendów cywilizacyjnych takich jak wydłużenie ludzkiego życia czy wzrost roli kobiet. Ale te zmiany zachodzą powoli, bo tkwimy w mapach mentalnych, w których się wychowaliśmy. Wzmacnia je jeszcze świat pojęć, których używamy.

 

Seniorzy „50 plus”

W XXI wieku długość ludzkiego życia w krajach rozwiniętych się konsekwentnie wydłuża. W Polsce w latach 50 kobiety żyły statystycznie 62 lat a mężczyźni 56 lat. W 2019 wartości te wynosiły odpowiednio 82 i 74 lata (niestety, ostatnio w Polsce ten proces się zatrzymał). W swoim bestsellerze „Homo Deus”, wydanym w 2015 roku, izraelski filozof i historyk Juval Noah Harari pokazał, że medycyna jest dziś technologicznie zdolna do wydłużenia ludzkiego życia jeszcze bardziej – nawet do 200 lat.

Zachodni świat zachłystnął się możliwościami jakie daje genetyka, m.in. w zakresie opóźniania procesów starzenia się komórek. To wciąż brzmi jak science fiction i dotyczy promila populacji globu, ale nauka będzie kontynuować badania nad kodem DNA, mózgiem etc. To tylko kwestia czasu, jak bogaci ludzie będą mieli dostęp do takiej technologii, podobnie jak dziś Jeff Besos czy Elon Musk testują załogowe loty na Marsa.

Jeszcze przed pandemią, agencja komunikacyjna Communication Unlimited przeprowadziła badania Polaków w przedziale wiekowym 50-80, aby lepiej poznać ich zachowania, styl życia i myślenia. W wydanym raporcie określono tę grupę jako „power generation” – pokolenie siły – w odróżnieniu od „silver generation”, używanej już od lat w anglosaskiej literaturze. To ludzie aktywni, dynamiczni, w większości sprawni fizycznie, przeżywający „drugą młodość” po odchowaniu dzieci, mający własne marzenia i aspiracje, inne niż zajmowanie się wnukami. Jednym słowem – osoby daleko odbiegające od skojarzeń, jakie mamy ze słowem „senior”.

Jednocześnie, polska administracja, tkwiąc w schematach myślowych z minionego stulecia, opracowuje „politykę senioralną” adresowaną do osób 50 plus. Jednym z jej elementów są działania aktywizujące zawodowo dla „seniorów 50 plus”. Czy nie brzmi to dość archaicznie?

 

 

„Kobiety i niepełnosprawni”

Fundusze unijne, do których Polska ma dostęp od wczesnych lat 90-tych, wymagają precyzyjnego adresowania działań. Europejski Fundusz Społeczny, który dofinansowuje od lat projekty edukacyjne nastawione na wzmacnianie szans na rynku pracy oraz aktywność organizacji pozarządowych, zwraca szczególną uwagę na tzw. „grupy słabe”, m.in. mniejszości (etniczne, seksualne), imigrantów, osoby niepełnosprawne i… kobiety.

Szczególne podejście do kobiet wynika z faktu, iż tylko one zachodzą w ciążę a macierzyństwa często je wypycha z aktywności zawodowej. Bariery na rynku pracy dotyczące zatrudniania młodych kobiet oraz trudności w powrocie do zawodu po urlopach macierzyńskich sprawiają, że ta grupa wymaga wsparcia. Jednocześnie jednak, utrwala się przekonanie, że kobiety są grupą słabszą społecznie, defaworyzowaną, obciążoną. To wzmacnia i tak głęboko zakorzenione myślenie patriarchalne, wciąż obecne w naszym kraju i w naszym języku. Używanie żeńskich końcówek w słowach określających zawody (lekarka, posłanka, ministra, prezeska, kierowniczka etc.) czy popularyzowanie nowych form takich jak „gościni” wciąż nie brzmią dobrze a zbyt uporczywe ich forsowanie rodzi wręcz odwrotne skutki, bo trywializuje prawdziwy problem, z którym mamy do czynienia.

Statystycznie ludzkość się składa mniej więcej z połowy mężczyzn i kobiet, tak samo więc powinno być w każdej sferze ludzkiej aktywności. Mężczyźni dominowali w życiu publicznym przez tysiące lat, a powszechna edukacja obu płci obowiązuje od niecałych stu lat, dlatego wciąż jest znacznie mniej kobiet w polityce czy biznesie, ale to się zmienia. Świat idzie do przodu choć nie wszyscy są z tego powodu zadowoleni. Z formalnego i prawnego punktu widzenia w życiu zawodowym czy publicznym płeć nie ma znaczenia, w praktyce jednak wciąż ogrywa pewną rolę. Kobiety się zapewnia, że mają równe prawa – mogą się edukować, wybrać dowolny zawód, robić karierę, kiedy jednak starają się iść swoją drogą napotykają bariery społeczne i mentalne.

Od dziecka kobietom i mężczyznom w Polsce są wpajane konteksty, które abstrahują od równości prawnej płci. Sygnały są odbierane od rodziny, ze szkoły, od otoczenia. Tkwimy w społeczno-kulturowych uwarunkowaniach, które zmieniają się znacznie wolniej, niż system polityczno-prawny. Kobiety dziś odbierają taką samą edukację jak mężczyźni  i pracują właściwie we wszystkich zawodach. Jeśli są w tym dobre, awansują. Jeśli są aktywne, stają się widoczne, dostrzegane przez innych, przebijają się także w świecie mediów. Co więc je ogranicza? Często własna psychika – różne wątpliwości na temat swoich kompetencji, zastrzeżenia do własnego profesjonalizmu, niepewność i niechęć do „przebijania się” na rynku.

Drugim ogranicznikiem jest percepcja innych. Mężczyzn i kobiet. Oraz konteksty społeczne, w których ciągle tkwimy, ale które się powoli zmieniają.

 

Przełamywanie schematów

Dziś już nie budzi żadnych komentarzy wizyta u pani doktor (a nie „doktorki”), która w wieku 70 plus jest wciąż aktywna zawodowo. Wręcz przeciwnie – cenimy jej doświadczenie i fachowość. A jednocześnie, kobieta na taksówce wciąż budzi zdziwienie – bo jest ich jeszcze mało. Za jakiś czas, takie odczucia znikną, przestaniemy dostrzegać płeć kierowcy, a końcówka „kierowczyni” nie będzie potrzebna.

Podobne zjawisko widać w przypadku tzw. seniorów. Dziś już nikogo nie dziwi sześćdziesięciolatek na nartach czy siedemdziesięciolatka u fryzjera. Wielu
„silversów” zresztą nawet nie ma jeszcze siwych włosów. Chodzą na siłownię, jeżdżą po świecie, dominują w świecie polityki i biznesu. W ostatnich wyborach w USA rywale o prezydenturę mieli obaj skończony 75 rok życia.

Kobiety i seniorzy walczą o swoje prawa i zmianę percepcji, także przez zmiany prawne, jak wydłużenie wieku emerytalnego czy równość płac. Prawo jest neutralne – można je zapisać dowolnie – ale znaczenia nabiera przez konteksty. Najlepszym sposobem eliminowania barier jest niezauważanie ich. Liderami zmian są często ci, którzy nie mają świadomości, że „się nie da” albo że „nie można”.

 

 

dr Małgorzata Bonikowska, prezes THINKTANK 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

POWRÓT ↵

Zobacz również

Wpisz wyszukiwany termin powyżej i naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij ESC, aby anulować.

Wróć do góry