Roboty nadchodzą

05.01.2022 | Magazyn nr 41

Home 5 THINKTANK REVIEW 5 Magazyn nr 41 5 Roboty nadchodzą

Mają nam odebrać pracę, ale jak na razie ich sprzedaż rośnie, bo w rozwiniętych gospodarkach brakuje pracowników. W dodatku pandemia przyspieszyła transformację cyfrową biznesu i naszego życia codziennego, a to kruszy też bariery mentalne wobec rewolucji technologicznej.  Dlatego powinniśmy się już przyzwyczajać, że w tej dekadzie w domu i w pracy roboty staną się wszechobecne.

Przemysł robotyczny ma mieć w 2030 r. wartość 568 mld dol., co oznacza ponad 13-krotny wzrost w stosunku do roku 2020. Branża rozwija się w dwóch głównych obszarach: w robotyce przemysłowej i robotach usługowych. Ta pierwsza służy coraz lepiej widocznej automatyzacji całych lub częściowych procesów produkcyjnych. Roboty usługowe stają się natomiast inteligentnymi pomocnikami ludzi w środowisku nieprzemysłowym (np. w biurach) oraz w domu. Chociaż w 2020 r. rynek robotów usługowych był większy niż przemysłowych, to właśnie ten drugi w ciągu obecnej dekady ma rosnąć szybciej. Poniżej przedstawiamy główne trendy, które mają go kształtować.  

 

Roboty współpracujące (koboty)

Roboty współpracujące, zwane coraz częściej kobotami, są projektowane do bezpiecznej współpracy z ludźmi i zastępowania ich w najcięższych lub najtrudniejszych zadaniach. Zaawansowane czujniki, inteligentne oprogramowanie i oprzyrządowanie pozwalają im szybko wykrywać wszelkie zmiany w środowisku pracy i wykonywać zadania bez narażania ludzi. Do sterowania nimi używana jest sztuczna inteligencja i coraz prostsze interfejsy, dlatego ten segment robotyki do 2025 r. ma się rozwijać najszybciej. Przewiduje się, że rosło będzie zwłaszcza zapotrzebowanie na urządzenia znacząco zwiększające wydajność produkcji i poprawiające jakość usług.

 

 

Roboty latające

Jeszcze dziś drony kojarzą się głównie z latającymi aparatami do filmowania masowych imprez czy wydarzeń rodzinnych. Z mediów wiemy o dronach mających mało chwalebne zastosowania militarne. Ale o ich służbie w cywilnej gospodarce słyszymy mniej. Tymczasem ten segment robotyki rozwija się w bardzo szybkim tempie. Drony są używane do monitoringu infrastruktury krytycznej, inspekcji torów kolejowych, wykrywania zanieczyszczeń z kominów domowych oraz coraz częściej do transportu paczek. Mają też szerokie zastosowanie w rolnictwie. W komercyjnej technologii dronów następuje szybki postęp. Rozwija się ich autonomia, ulepszane są czujniki, baterie, materiały konstrukcyjne, a dzięki temu rośnie liczba zastosowań dronów w gospodarce i usługach.

 

Roboty napędzane AI

Obecnie większość robotów przemysłowych jest zaprogramowana tylko do wykonywania powtarzalnych sekwencji ruchów, zwykle w odizolowanym od ludzi środowisku. Ale wkraczamy w nową erę automatyzacji: nadchodzą sztucznie inteligentne roboty. Kiedy się upowszechnią, konsekwencje będą ogromne.  Urządzenia sterowane sztuczną inteligencją mają o wiele szerszy zakres funkcji i w dodatku są w stanie uczyć się nowych, bardziej złożonych zadań. Używając siłowników, czujników, systemów wizyjnych i zaawansowanego oprogramowania, zbierają i analizują dane z otoczenia, reagują w czasie rzeczywistym i wprowadzają ulepszenia. A im więcej informacji gromadzi robot, tym staje się bardziej wydajmy.

 

 

Roboty samonaprawiające się

Sterowane przez sztuczną inteligencję roboty będą też same się naprawiać. Już dziś potrafią wykryć i zasygnalizować z wyprzedzeniem swoje usterki, ale celem konstruktorów jest nauczenie ich realnej samonaprawy. Najpierw będzie to usuwanie prostych błędów. Z czasem staną się zdolne do coraz bardziej skomplikowanych operacji, aż wyeliminują z tego procesu człowieka. Będzie to miało o tyle pozytywne konsekwencje dla zrównoważonego rozwoju, że samonaprawiające (i uczące się) roboty wystarczą na dłużej.

 

Roboty w chmurze

Większość nowoczesnych zakładów produkcyjnych korzysta z wielu różnych typów robotów i rośnie potrzeba, żeby się one ze sobą komunikowały i współpracowały. To z kolei wymaga dużej mocy obliczeniowej. Odpowiedzią na to wyzwanie jest przechowywanie i przetwarzanie danych w chmurze. W każdym zakładzie produkcyjnym, który ma do czynienia ze złożonym środowiskiem, istnieje ogromne zapotrzebowanie na jeden system, który może monitorować i kontrolować wszystkie jego elementy. Scentralizowanie tego wszystkiego na jednej platformie pozwoli robotom pracować wydajniej.

 

Roboty dedykowane

Konsekwencją powyższych trendów będą roboty wykonujące najbardziej specyficzne zadania. Coraz więcej producentów dostosowuje swoje roboty przemysłowe do wykonywania bardzo konkretnych, nierutynowych operacji. To oznacza, że nawet średnie i małe firmy wyspecjalizowane w niszowej produkcji lub usługach, znajdą dla siebie pomocnego robota. W konsekwencji niemal każdy przedsiębiorstwo będzie mogło w tej dekadzie zwiększyć swoją wydajność dzięki robotyce.

 

 

Od początku pandemii coraz więcej branż doświadcza niedoboru pracowników. Skłania to firmy do zastąpienia wakatów robotami, oczywiście tam, gdzie to możliwe. Czy gdzieś na końcu tego procesu jest całkowite zastąpienie człowieka przez maszyny? Możliwe, choć na razie błyskawicznie rośnie zapotrzebowanie na specjalistów od… obsługi robotów. 

 

autor: Zbigniew Gajewski, partner THINKTANK

 

POWRÓT ↵

 width=