Wychodzenie z kryzysu a wprowadzenie Zielonego Ładu

 

W debacie okrągłego stołu, zorganizowanej online 16 czerwca 2020 r. przez Fundację Centrum Stosunków Międzynarodowych i biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce wzięli udział eksperci, liderzy opinii, przedstawiciele instytucji otoczenia biznesu i przedsiębiorcy. Dyskusja dotyczyła sytuacji, w której znajduje się gospodarka UE w czasie i po pandemii w kontekście zmian klimatu. Choć wiadomo, że gospodarki europejskie dotknie recesja, UE nie zamierza rezygnować z Europejskiego Zielonego Ładu, swojego flagowego projektu. Wręcz przeciwnie, chce go wykorzystać do odbudowania siły gospodarczej, a także do walki ze skutkami pandemii.

Uczestników debaty powitała dr Małgorzata Bonikowska, prezes CSM, przedstawiając agendę spotkania. Jacek Safuta, dyrektor biura Parlamentu Europejskiego w Polsce, podkreślił, że celem instytucji unijnych jest uczynienie Zielonego Ładu jednym z filarów programu wychodzenia z kryzysu po pandemii. Zaznaczył, że kluczowe inwestycje finansowane ze środków unijnych będą zielone, np. te na renowację budynków, odnawialne źródła energii czy czysty transport.

Debatę okrągłego stołu poprzedziły wprowadzające wystąpienia eksperckie. Przedstawili je: Mirosław Proppe, prezes WWF Polska, Kamil Wyszkowski, dyrektor generalny UN Global Compact w Polsce oraz dr Justyna Glusman, dyrektorka ds. zrównoważonego rozwoju i zieleni w Urzędzie m.st. Warszawy.


Europejski Zielony Ład lekarstwem na globalny kryzys

Mirosław Proppe przypomniał, że podstawowym celem przedsiębiorstwa jest jego trwanie, niezależnie od tego jaką realizuje misję. Trwanie nie polega jednak na krótkoterminowej maksymalizacji zysków, do czego niestety skłaniają firmy współczesne systemy raportowania i premiowania, ale na patrzeniu długofalowym. Zdaniem Proppego firmy muszą spojrzeć na swoje biznesy w nowy sposób. Jeśli jako przedsiębiorstwa zużywają zasoby i degradują środowisko, powinny zmodyfikować swój sposób działania, aby zapewnić trwanie biznesu. Zmianę umożliwi zastosowanie w firmie innowacyjnych technologii, niekiedy jednak konieczna jest też zmiana misji firmy.

Proppe wspomniał, że zanieczyszczenie środowiska po pierwsze wynikało z niewiedzy, później, gdy już jako Europa zdaliśmy sobie sprawę z powagi sytuacji, przenieśliśmy emisje poza kontynent, mając poczucie, iż u nas jest dobrze. Dopiero od niedawna mamy świadomość, że wszystkie te działania mają miejsce na Ziemi, która jest skończoną planetą i może nie przetrwać. Proppe wskazał również, że mamy do czynienia z kryzysem wodnym, bo zużywamy ogromne ilości wody w rolnictwie, przemyśle i energetyce opartej na węglu. Wspomniał o karczowaniu Puszczy Amazońskiej, która jest skarbnicą bioróżnorodności i płucami globu, oraz podkreślił, że wycinka utrudnia pozyskiwanie wielu substancji aktywnych leków, gdyż aż 70 proc. z nich pochodzi z przyrody, a nie laboratorium. Proppe zwrócił też uwagę, że człowiek przekształcił już 75 proc. terenów Ziemi, a dzika przyroda stanowi jedynie 8 proc. Jako ludzie zajmujemy 27 proc. powierzchni Ziemi, ale aż 65 proc. stanowią tereny hodowlane, podtrzymujące nasz standard i sposób życia.

Według Proppego współczesna gospodarka stała się nieodporna na zagrożenia, a przedsiębiorstwa nie realizują swojej kluczowej misji, czyli trwania. Dzisiejsze modele biznesowe są wrażliwe na zmiany klimatu, co pokazała aktualna pandemia. Zielony Ład umożliwi przedsiębiorstwom zmianę. Proppe posłużył się przykładem wykorzystania Zielonego Ładu w budownictwie. Masowa renowacja budynków spowoduje nie tylko poprawę warunków bytowych, ale też docelowo obniży zapotrzebowanie na energię. Naprawa budynków w Polsce, ich ocieplenie oraz usunięcie tzw. kopciuchów to oszczędności na poziomie 123 mld zł oraz miejsca pracy dla 24 tys. osób pracujących przez renowacjach do 2050 r. (dane Ministerstwa Rozwoju). Konieczne jest wprowadzenie odnawialnych źródeł energii w Polsce nie tylko dla obniżenia kosztów, ale też bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Konkludując Proppe zaznaczył, że Zielony Ład jest kluczem do efektywnej gospodarki, gdyż zapewni jej trwanie i stabilne istnienie. Dlatego nie możemy traktować gospodarki i troski o środowisko rozłącznie. Ekonomia i zrównoważony rozwój stanowią jedno.


Zielona transformacja na świecie

Kamil Wyszkowski przedstawił stan zielonej transformacji na świecie z punktu widzenia działań podejmowanych przez ONZ i Global Compact – specjalną inicjatywę Sekretarza Generalnego, mającą na celu budowanie współpracy między tą organizacją a biznesem w celu rozwiązywania problemów globalnych. Podkreślił znaczenie wspólnego zaangażowania w walkę z kryzysem klimatycznym. Rozwiązanie nie przyjdzie jedynie od rządów. Przypomniał, że bez zaangażowania sektora prywatnego nie rozwiążemy problemu kryzysu klimatycznego, gdyż jest on zarówno współtwórcą problemu, jak i potencjalnych rozwiązań. Konieczna jest szeroka koalicja na rzecz klimatu i włączenie sektora prywatnego, publicznego, organizacji pozarządowych, jak i mediów publicznych, których rola powinna polegać m.in. na walce z fake news dotyczącymi klimatu. Ostrzegł, że bez globalnego porozumienia niczego nie osiągniemy.

Wyszkowski wskazał na kilka faktów świadczących o zmianie podejścia światowych gospodarek do zmian klimatu. Kluczowa zmiana dokonała się w sektorze bankowym. Grupa 130 największych instytucji i organizacji finansowych z 49 krajów na świecie reprezentujących aktywa o wartości ponad 47 bln dol. we wrześniu 2019 r. w Nowym Jorku podczas dorocznego Zgromadzenia Ogólnego ONZ podpisała porozumienie na rzecz zasad odpowiedzialnego bankowania (Principles for Responsible Banking). Z inicjatywy 30 sygnatariuszy, w skład których wchodzą: Barclays, BBVA, BNP Paribas, Citi, ING, Nordea, Santander, czy Societe Generale, powstało zobowiązanie do uwzględnienia w swojej strategii celów porozumienia paryskiego (dotyczącego zmian klimatu) oraz celów zrównoważonego rozwoju ONZ. W praktyce oznacza to, że sektor bankowy podjął decyzję o przesunięciu kapitału na zielone inwestycje. Tym samym przekierowano strumień finansowania z gospodarki wysokoemisyjnej na technologie zero- i niskoemisyjne. Konkretne decyzje o takich inwestycjach zapadły już w Europejskim Banku Inwestycyjnym, Banku Światowym i innych bankach rozwoju. Działania te przyniosą długoterminowe efekty, gdyż wymuszą zmianę nawet wśród negacjonistów klimatycznych, wątpiących w konsensus naukowy w sprawie kryzysu klimatycznego. Wszyscy przestawią się na zielone technologie, bo tam będzie kapitał.

Wyszkowski zauważył ponadto, że do oceny stopnia rozwoju gospodarek nie wystarcza już sam wskaźnik PKB. Zachęcał do przyjrzenia się Wskaźnikowi Rozwoju Społecznego (HDI, Human Development Index) prezentowanemu każdego roku przez UNDP w Raporcie o Rozwoju Społecznym. Według Wyszkowskiego wskaźnik HDI lepiej, efektywniej i bardziej powszechnie mierzy rozwój państw, nie opierając się jedynie na wzroście krajowym brutto. System ONZ bardzo blisko współpracuje ze światowymi agencjami kosmicznymi (m.in. NASA, Japońską Agencją Kosmiczną, Europejską Agencją Kosmiczną, czy też Polską Agencją Kosmiczną). Dane tych agencji pokazały w jak nieprawdopodobnie krótkim czasie natura potrafi się odbudować i powrócić do stanu równowagi. Wyszkowski odwołał się do słynnych zdjęć porównujących stopień zanieczyszczenia powietrza w Chinach przed i po wprowadzeniu lockdown.

Konkludując, Wyszkowski podkreślił, że światowe organizacje nawołują do zmiany od dawna. Wyszkowski przywołał posiedzenie grupy G7 w Tokio z 1979 r. oraz, uchwaloną w tym samym roku, konwencję ONZ o ochronie powietrza. Zaznaczył, że system ONZ już wtedy zarekomendował najbogatszym państwom świata działania na rzecz ochrony klimatu, odwołując się do badań i analiz prowadzonych od 1959 r. O ryzykach związanych ze zmianami klimatycznymi mówimy zatem od dziesięcioleci, ale dopiero teraz zaczynają trafiać do mediów, m.in. dzięki zaangażowaniu młodego pokolenia w młodzieżowe strajki klimatyczne. Postawę młodych docenił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zapraszając ich na szczyty klimatyczne, w tym również ostatni odbywający się
w Nowym Jorku zeszłego roku.

Zdaniem Wyszkowskiego, również w Polsce konieczna jest taka współpraca, przede wszystkim ze strony różnych środowisk politycznych. Aby dobrze rozdzielać fundusze unijne, powinny powstać narodowe programy tworzone ponad podziałami politycznymi. Problemy, z którymi się mierzymy, jak choćby kryzys wodny, nie mają barw politycznych, od ich rozwiązania zależy natomiast funkcjonowanie państwa.

 


Polska w perspektywie Zielonego Ładu

Justyna Glusman podkreśliła konieczność interwencji publicznej w celu walki z kryzysem klimatycznym. Według Glusman wolny rynek nie jest w stanie poradzić sobie z problemem kryzysu klimatycznego. Dopiero przekierowanie prywatnego kapitału w połączeniu ze strumieniem środków publicznych pozwoli przestawić gospodarkę na inne tory. Kluczowe są jednak dobrze przygotowane regulacje. Zaznaczyła, że złe regulacje w energetyce czy gospodarowaniu odpadami sprawiają, że miasta nie osiągają celów, które mogłyby osiągać przy zainwestowaniu tych samych środków.

Glusman uważa, że UE powinna zmienić filozofię wydatkowania środków. Tak duże miasto jak Warszawa nie kwalifikuje się do unijnego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, który swoje środki przeznacza dla całych regionów. Miasta produkują jednak aż 70 proc. zanieczyszczeń, dlatego powinny korzystać z odrębnego mechanizmu przyznawania środków unijnych. Glusman sądzi, że fundusze powinny wspierać te projekty, które rzeczywiście redukują emisje CO2. Polityka unijna powinna też obejmować programy skierowane stricte do miast.

Glusman podkreśliła, że Warszawa ma swoje zielone cele, sformułowane jeszcze za poprzedniej kadencji przez Hannę Gronkiewicz-Waltz, np. redukcję emisji gazów cieplarnianych o 40 proc. do 2030 r. Miasto jest członkiem m.in. Sieci Miast Progresywnych oraz C40 Cities Climate Leadership Group, a tym samym dąży do neutralności klimatycznej w 2050 r. Zaznaczyła jednak, że należy rozróżnić to, co jest w obszarze kompetencji miast, od tego, za co odpowiada rząd. W gestii miast są np. budynki – Warszawa ma ich ok. 5 tys. Poprzez modernizacje w budownictwie może zmniejszyć emisje, równocześnie zwiększając niezależność energetyczną miasta. Termomodernizacja miejskich budynków w Warszawie poprzez instalację fotowoltaiczną to jednak koszt ok. 4 mld zł. Budżet inwestycyjny m.st. Warszawy wynosi ok. 2,5 mld zł. Dlatego bez wsparcia w postaci kapitału prywatnego, środków unijnych lub rządowych miasto nie jest w stanie zrealizować tego typu programu inwestycyjnego.

Kolejny przykład przywołany przez Glusman dotyczył zieleni miejskiej. Przestrzenie do nasadzania drzew w mieście są ograniczone, potrzebne jest zagospodarowanie nieużytków miejskich. Miasto nie może jednak przeznaczyć środków unijnych na wykup gruntów, a bez tego nie jest w stanie pozyskiwać nowych terenów zielonych.

Podsumowując Glusman wskazała cztery główne obszary, gdzie niezbędne jest wsparcie w postaci finansów unijnych. Są to:

  1. Elektryfikacja transportu
  2. Odpady
  3. Termomodernizacja
  4. Zazielenianie przestrzeni miejskich

Według Glusman są to obszary działań dla UE, ale do tego konieczna jest zmiana zasad w zakresie wydatkowania środków unijnych. Intensywność dofinansowania z tych środków powinna być zależna od osiągniętego efektu w postaci redukcji CO2, a nie poziomu rozwoju gospodarczego, co do tej pory było stosowane.


Obawy i szanse biznesu

Jednym z wątków podejmowanych przez uczestników debaty był sposób działania biznesu. Zwrócono uwagę, że Nowy Zielony Ład forsowany przez UE koncentruje się na celach długoterminowych, co nie do końca odpowiada sposobowi, w jaki działa biznes. Tu cele są krótsze i trwają co najwyżej tyle, ile kadencja prezesa, a nawet krócej, bo określa je jednoroczny budżet. Z tego powodu działania związane z ochroną środowiska podejmowane przez firmy wciąż nierzadko mają jedynie wymiar PR-owy. Podkreślono, że niejednokrotnie w ten sposób działa polski biznes. Określa go rok budżetowy, w najlepszym razie plan trzyletni. W kategoriach długoterminowych działają jedynie niektóre branże, jak towarzystwa ubezpieczeniowe – one mają perspektywę 20- a nawet 30-letnią. Wynika to jednak ze specyfiki tego biznesu. Konieczne jest zatem stworzenie mechanizmów, które wymuszą na biznesie pożądane zachowania, bo sam z siebie zrobi niewiele. Jest to zadanie właśnie dla UE i Europejskiego Zielonego Ładu.

 

 

Podczas dyskusji zwrócono uwagę na koszt zielonej transformacji dla polskiej gospodarki, najpierw do 2030, a następnie 2050 r. Nawet przy finansowaniu transformacji ze wsparciem Unii koszt dla państwa polskiego nadal będzie ogromny. Zauważono również inną obawę związaną z rynkiem pracy. Zielony Ład wymusi powstawanie nowych miejsc pracy, ale też sprawi, że inne będą zagrożone.

W Polsce zagrożonych transformacją jest aż 10 proc. miejsc pracy, w Europie Zachodniej 6 proc. Oznacza to, że musimy liczyć się z kosztami nie tylko finansowymi, ale również społecznymi. Wskazano na napięcia, z jakimi mieliśmy do czynienia w Europie Zachodniej, m.in. we Francji czy Holandii, gdzie ludzie poczuli się ofiarami zielonej transformacji. Dyskutanci podkreślili, że jeśli podejdziemy do Zielonego Ładu w oderwaniu od realiów społecznych, zmiana nie skończy się dobrze. Zamiast nowego aktu założycielskiego i tematu, wokół którego Europa mogłaby na nowo się zjednoczyć, dojdzie do  kolejnych podziałów i napięć społecznych, podobnych do tych w Stanach Zjednoczonych. Wskazano postulat skrupulatnego przemyślenia sposobu przeprowadzenia transformacji, tak by napięcia były jak najmniejsze.

Uczestnicy dyskusji odnieśli się również do wcześniejszych wypowiedzi związanych z mierzeniem rozwoju państw przy pomocy wskaźnika PKB, wskazując, że nie może być to wyłączny miernik rozwoju. Oceniono, że jest to wskaźnik zeszłego stulecia, który dziś niewiele pomaga –  nie pokazuje czy podział dóbr jest sprawiedliwy, czy jako ludzie jesteśmy szczęśliwi, ile pracujemy oraz czy zachowujemy równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Podkreślono, że gospodarkę i społeczeństwo trzeba budować nie wokół PKB, ale wokół człowieka i przyrody, bo XX-wieczny paradygmat gospodarczy się wyczerpał i dziś jest niewystarczający. W dyskusji pojawił się również głos przedstawiciela sektora bankowego, który bronił wskaźnika PKB. Dyskutant podkreślił, że w jego opinii nadal będziemy wykorzystywać PKB, gdyż dobrze koreluje zarówno ze wskaźnikiem HDI, jak i wymiarami szczęśliwości. Najprawdopodobniej w jakiś sposób PKB będzie korygowane, właśnie ze względu na to, że nie uwzględnia aspektów środowiskowych.

Uczestnicy debaty podkreślali, że neutralność klimatyczna gospodarki jest możliwa tylko wtedy, gdy zaangażują się wszystkie strony, zarówno rząd, samorząd, organizacje pozarządowe, ale też sektor prywatny. Europejski Zielony Ład jest ogromnym wyzwaniem dla całej Europy, ale w sposób szczególny dla Polski. Organizacje w Polsce deklarują wolę współpracy i pomocy w realizacji celu. Przykładowo Konfederacja Lewiatan wystosowała apel do Premiera RP z prośbą o jednoznaczne włączenie się naszego kraju w osiągnięcie neutralności klimatycznej Polski do 2050 r. i zaangażowanie w budowanie nowej wizji gospodarki i stosunków społecznych w Europie. Razem z Forum Energii przygotowała dokument, jak dokonać transformacji sektora energetycznego w Polsce, wskazując na sześć podstawowych obszarów działania. Te propozycje poparły też organizacje pozarządowe np. WWF Polska.

Przedstawiciele sektora bankowego podkreślili gotowość banków do dystrybuowania środków na zielone inwestycje zarówno ze środków własnych, jak środków dostępnych w ramach finansowania pozyskanego w ramach Europejskiego Zielonego Ładu. Banki deklarują, że są przygotowane i chętnie wesprą projekty związane z termomodernizacją, odnawialnymi źródłami energii czy poprawianiem efektywności energetycznej.


Zielone sektory polskiej gospodarki

Dążenie do neutralności klimatycznej zostało zobrazowane przez jednego z uczestników na przykładzie sektora budowlanego, a dokładniej tego, w jaki sposób przemysł cementowy radzi sobie z emisją. Zaznaczył, że celem jest neutralny emisyjnie łańcuch wartości cementu i betonu do 2050 r., podkreślając, że działania redukcyjne rozpoczęto już w 2013 r. Zaznaczył, że 8 maja br. Prezesi Europejskiego Sektora Cementowego podpisali wspólną deklarację dotyczącą udziału sektora cementowego w odbudowie gospodarki UE po ustąpieniu zagrożenia epidemicznego COVID-19. Wskazał na pięć głównych działań naprawczych, które powinny:

  1. Uwzględniać jako podstawę sektor budowlany, z przyznanym mu budżetem wynoszącym 320 mld euro rocznie.
  2. Promować duże projekty infrastrukturalne.
  3. Pobudzić efektywne termicznie i energetycznie inwestycje w budownictwie.
  4. Przekształcić opisaną w Zielonym Ładzie „inicjatywę renowacji” dotyczącą sektora budynków i budownictwa w kluczowy instrument naprawy, angażujący wszystkich odpowiednich interesariuszy łańcucha wartości budownictwa.
  5. Być zgodne z Zielonym Ładem i wspierać dekarbonizację energochłonnych sektorów, takich jak cementowy.

Na zakończenie przypomniał, że beton jest materiałem poddającym się całkowitemu recyklingowi, mona go przekruszyć i powtórnie wykorzystać, tym samym wpisując się w trend gospodarki obiegu zamkniętego.

Do sektora budowlanego odwołał się jeszcze jeden uczestnik, powołując się na raport „Barometr zdrowych domów” przygotowywany każdego roku przy współpracy Rand EUROPE, Global Compact i Velux. Pokazuje on negatywny wpływ starych budynków na zdrowie jego mieszkańców oraz motywy, które skłaniają ludzi do podjęcia decyzji o renowacji domu. Raport podkreśla, że w ostatnich latach wyraźnie widać rosnącą świadomość ekologiczną wśród badanych, a co za tym idzie większą chęć poprawy efektywności energetycznej domów i zwiększenie komfortu życia. Sektor budowlany wielokrotnie przywoływano w dyskusji, jako jeden z głównych obszarów transformacji.

Jeden z dyskutantów zauważył, że niejednokrotnie zmiana dokonuje się szybciej niż moglibyśmy się spodziewać. Odniósł się do przykładu miasta Kraków, które w 2020 r. stało się wolne od węgla. Zaznaczył, że jeszcze kilka lat temu nikt nie wierzył w powodzenie tego celu. Potrzebujemy zatem odważnych działań i przestawienia gospodarki na nowy tor, bo doświadczenie pokazuje, że szybko dostosowujemy się do nowych warunków. Szybciej niż nam się wydaje zmienia się też biznes. Przykładem jest kampania „Polska bez węgla 2030”, która na starcie dwa lata temu była głosem wołającego na puszczy, a dziś ma sprzymierzeńców. Dziś tempo zmian w energetyce jest bardzo szybkie.

Transformacja sektora energetycznego to jednak nie tylko odchodzenie od paliw kopalnych i zmiany w budownictwie. Zwrócono uwagę, że konieczne jest również odchodzenie od energetyki centralnej w kierunku energetyki rozproszonej. Tu kluczowa jest rola samorządu, w którego gestii jest kształtowanie ładu energetycznego i planowanie klimatyczno-energetyczne.


Lokalność nową normalnością

Aby osiągnąć cel neutralności klimatycznej, podejmowane działania muszą zostać dostosowane do potrzeb i czynników lokalnych realizowanych poprzez współpracę mieszkańców, lokalnych władz oraz biznesu. Takie działania wpisują się w ideę energetyki obywatelskiej, czyli też energetyki rozproszonej. Współdziałanie wszystkich interesariuszy jest konieczne w programach tj. Horyzont 2020, czy od 2021 r. Horyzont Europa, gdzie podkreśla się, że beneficjentami dofinansowanych projektów mają być mieszkańcy, lokalne wspólnoty i władze lokalne. W nich KE upatruje skuteczności wdrażanie Nowego Zielonego Ładu.

Podczas rozmowy zwrócono uwagę, że zglobalizowany świat i sieci wzajemnych powiązań oprócz wielu korzyści stworzyły ryzyka, z którymi dzisiaj się mierzymy. Najbardziej widocznym problemem jest zerwanie lub utrudniony globalny łańcuch dostaw. Wiele branż stanęło lub spowolniło ze względu na to, że nie miało dostępu do produktów wytwarzanych w Azji Wschodniej. Podkreślano, że dotychczas kierowano się jedynie maksymalizacją zysku, ale koszt okazał się ogromny – odzwierzęcy wirus i choroba COVID-19. Potrzebujemy zatem globalizacji bardziej racjonalnej i wspierania trendu lokalności gospodarki – energetyka to tylko jeden z przykładów. Zauważono, że bieżąca sytuacja wzmocni obecny już od jakiegoś czasu trend związany z lokalnością i promocją tego, co regionalne. W sposób szczególny dotyczy to systemu żywnościowego – lokalnej suwerenność żywieniowej i lokalnej produkcji. W UE te dążenia wyrażone są poprzez zrównoważoną strategię żywnościową – strategię „ od pola do stołu” lub border adjustment tax, czyli specjalny podatek nakładany na kraje o niższych standardach środowiskowych.


Młodzi szansą dla planety

Uczestnicy dyskusji podkreślili, że największa nadzieja na zmianę jest w młodych ludziach, gdyż mają oni duży potencjał adaptacyjny. Wyraża się on m.in. poprzez zaangażowanie młodych w tworzenie startupów, które odchodzą od konwencjonalnych technologii na rzecz poszukiwania bardziej zrównoważonych, innowacyjnych rozwiązań. Kluczowe jest teraz osiągnięcia efektu skali, bo w biznesie wciąż są to rozwiązania niszowe. Pandemia pokazała jednak, że szybko potrafimy zaadoptować się do nowych warunków, zmienić nasze zachowania i przyzwyczajenia tj. praca, podróże itp. Okazało się, że wszystkie dotychczasowe zadania da się wykonać zdalnie. Dla młodych zmiana była łatwiejsza i bardziej naturalna, tę elastyczność młodego pokolenia warto wykorzystać również w kontekście środowiskowym.

Podczas dyskusji podkreślono również kluczową rolę edukacji i tego, jak ważny jest sam sposób komunikowania o zmianach klimatycznych i sposobach osiągania celów środowiskowych. W przestrzeni publicznej funkcjonuje ogromna liczba fake news dotyczących kryzysu klimatycznego, co więcej niejednokrotnie okazało się, że rzetelne informowanie o zagrożeniu również się nie sprawdza. Potrzebny jest zatem przemyślany i spójny sposób komunikowania o politykach klimatycznych, dobór odpowiedniego języka i narracji, która trafi z pozytywnym przekazem do szerokiego grona odbiorców, nie tylko młodych. Trzeba przekonać do tego, że konieczne jest działanie tu i teraz. Można je rozpocząć od odchodzenia od konsumpcjonizmu, na który cierpi Europa.

 

 

Oprac. dr Katarzyna Młynek, Dyrektor Programowa THINKTANK

 

Materiały dodatkowe rekomendowane podczas debaty:

  • Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 15 stycznia 2020 r. w sprawie Europejskiego Zielonego Ładu (2019/2956(RSP)
    TUTAJ
  • Brief Biura Analiz Parlamentu Europejskiego „Europejski Zielony Ład”:
    TUTAJ
  • 2050 Polska dla pokoleń. Wybieramy przyszłość:
    TUTAJ
  • Osiem mitów o gospodarce obiegu zamkniętego
    TUTAJ
  • Materiały Stowarzyszenia Producentów Cementu
    TUTAJ

 

POWRÓT ↵

Zobacz również

Wpisz wyszukiwany termin powyżej i naciśnij Enter, aby wyszukać. Naciśnij ESC, aby anulować.

Wróć do góry