Ostatnia szansa na zmianę

08.07.2021 | Magazyn nr 39

Home 5 THINKTANK REVIEW 5 Magazyn nr 39 5 Ostatnia szansa na zmianę

 

Wśród naukowców istnieje konsensus, że zmiany klimatyczne są spowodowane przez człowieka. Ziemia ociepla się z powodu emisji gazów cieplarnianych, więc konieczne jest jej ograniczenie. Jeśli chcemy przetrwać, wszyscy powinniśmy reagować i działać – my sami, społeczeństwo, ludzie nauki, rządy, a także biznes.

O wyzwaniach, jakie stoją dziś przed biznesem w związku ze zmianami klimatu, z prof. Muhammadem Yunusem, laureatem Pokojowej Nagrody Nobla za rok 2006, rozmawia Julien Ducarroz, prezes Orange Polska. Rozmowa odbyła się w ramach projektu Miasteczko Myśli „Razem dla planety”.

 

Julien Ducarroz: W jaki sposób połączyć wyzwanie związane ze zmianami klimatycznymi i prowadzenie biznesu społecznego?

prof. Muhamman Yunus: Aby wyjść z kryzysu klimatycznego potrzebujemy całkowitego przeprojektowania biznesu. Jest to walka na śmierć i życie. Trzeba też jasno powiedzieć, że ogromną odpowiedzialność za zmiany klimatu ponosi tradycyjnie prowadzony biznes polegający na dążeniu do maksymalizacji zysku bez względu na konsekwencje, np. w postaci wytwarzanych odpadów. Trzeba sobie wreszcie uświadomić, że 80 proc. globalnego ocieplenia pochodzi ze spalania paliw kopalnych – i dzieje się to pomimo Porozumienia paryskiego z 1995 r. i kolejnych szczytów klimatycznych. Niektóre rządy wciąż inwestują w biznesy oparte na spalaniu paliw kopalnych, choć powinny dotować zieloną energię. Dlatego uważam, że wszystko jest kwestią polityki. Swój punkt widzenia muszą zmienić przede wszystkim rządy, banki i poszczególne firmy, każdy w zakresie swojej odpowiedzialności. Tylko wtedy globalne ocieplenie zniknie.

 

Julien Ducarroz: Podzielam zdanie, że nie jesteśmy w dobrym miejscu. Dostrzegam jednak pozytywną presję wywieraną przez organy nadzoru, udziałowców i konsumentów. Wszyscy pragną zmiany. Dlatego w Orange podjęliśmy długoterminowe zobowiązanie w zakresie neutralności klimatycznej i krótkoterminowe zobowiązania, dzięki którym osiągniemy nadrzędny cel. W naszej działalności to energia stanowi główne źródło emisji, bo aż  90 proc. W Polsce energia wciąż pochodzi z paliw kopalnych, jest „czarna”, i na razie nie ma zbyt wielu alternatyw. Jednak za trzy lata, do roku 2025, 60 proc. energii zużywanej przez Orange będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych, głównie energii słonecznej i wiatrowej. Naszym nadrzędnym wyzwaniem jest wciąż rosnący ruch w sieci, bo więcej przesyłanych danych wymaga większych nakładów energii. Będziemy musieli podjąć drastyczne środki, aby te emisje ograniczyć.

prof. Muhamman Yunus: Właśnie o to chodzi, by zmiana wyszła od biznesu, z jego własnej inicjatywy. Podobnie działa IKEA. Ogłaszając otwarcie 17 sklepów w Rosji zapowiedziała, że w 100 proc. będą one zasilane energią z OZE. Aby tak się stało, zainwestują 4 mld. dol.

Przeprowadzenie rewolucyjnej zmiany w korporacji nigdy nie jest łatwe i to, że jesteśmy oddani środowisku naturalnemu może nie wystarczyć. Zasiadając w fotelu prezesa stajemy się więźniem: udziałowców, zarządu, giełdy. Doświadczyłem tego współpracując z Danone. Danone zaproponował mojej organizacji wspólne stworzenie biznesu społecznego, który będzie walczył z niedożywieniem dzieci w Bangladeszu. Ustaliliśmy, że podzielimy się kosztami pół na pół – każdy zobowiązał się wyłożyć 50 tys. euro. Jednak z prawnego punktu widzenia okazało się to niemożliwe. Firma nie mogła zainwestować w biznes, który nie zapewnia zysku, gdyż byłoby to sprzeczne z podstawowym interesem udziałowców. Usilnie zaczęliśmy szukać rozwiązania, aby nie rezygnować z projektu. Pojawił się pomysł, aby do wszystkich udziałowców Danone (a to ponad 3 tys. osób!) wysłać list opisujący projekt Danone-Grameen z pytaniem, czy i jaki procent zysku chcą zainwestować w biznes społeczny w Bangladeszu. Środki, które zebraliśmy przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Uzyskaliśmy 35 mln euro od 98 proc. udziałowców firmy, a kolejne 30 mln od pracowników firmy, którzy również zaangażowali się w akcję. Problemem nie są zatem pieniądze, bo da się je pozyskać. Jest takie powiedzenie – jeśli mamy dobre podejście i zadamy odpowiednie pytanie, otrzymamy właściwą odpowiedź. Sadzę, że tak właśnie jest.

Otwartą postawę na zmianę dostrzegam szczególnie wśród młodych. Do nich należy przyszłość i to oni przede wszystkim są wrażliwi na dyskutowane przez nas kwestie. Podejmują próby przeprojektowania obecnego stanu rzeczy i skupiają się wokół odpowiedzialnych firm poprawiających sytuację na świecie.

 

 width=

 

Julien Ducarroz: Dokładnie. Rekrutacja młodych talentów jest dużym wyzwaniem. Dziś już nie wystarczy zapewnienie dobrego wynagrodzenia i dodatków, bo młodzi zadają pytania o to, co robimy dla klimatu i zrównoważonego rozwoju oraz jaka jest nasza strategia odpowiedzialności społecznej. Zauważyłem, że ludzie chętniej mnie słuchają, gdy poruszam właśnie te tematy, a nie jedynie omawiam sukcesy biznesowe. Mnie to cieszy, bo działam długofalowo, zgodnie z własnymi przekonaniami. Wierzę też, że technologia pomoże rozwiązać problem zmian klimatu.

Jako prezes firmy technologicznej i operator infrastruktury, chcę zwrócić uwagę na działania, które podejmujemy w kierunku integracji cyfrowej. Mamy ogromny wpływ na społeczeństwo. Szczególnie w dobie pandemii ważne jest, aby nikogo nie wykluczać, umożliwić połączenie ze światem dzięki bezpiecznemu dostępowi do internetu. To wciąż ważny temat, szczególnie w Europie Środowo-Wschodniej. Podobnie jest w Pańskiej części świata?

prof. Muhamman Yunus: Tak. Tu również myślimy podobnie. Od początku istnienie spółki Grameenphone, czyli 1997 r., staraliśmy się docierać z usługą telefoniczną do najbiedniejszych ludzi, szczególnie kobiet żyjących na obszarach wiejskich. Dzięki finansowaniu z naszego banku, 100 tys. kobiet w Bangladeszu mogło zakupić telefony i rozpocząć prowadzenie mikro firmy. Nie musiały już chodzić każdego dnia do wioski oddalonej o 20 km, aby załatwić drobną sprawę. Nagle mogły handlować przez telefon. Kontynuowaliśmy naszą ekspansję, zapewniając usługę w postaci internetu, możliwości robienia przelewów online a także rozwijaliśmy cyfrową opiekę zdrowotną. Dziś świadczymy usługi medyczne w miejscach, gdzie nie istnieje stacjonarna opieka zdrowotna. Nasze centra obsługi telefonicznej zatrudniają lekarzy i zapewniają pomoc każdej osobie z dowolnego miejsca w kraju, ponieważ 75 proc. populacji ma dostęp do telefonów. Lekarze wystawiają receptę przez telefon, SMS-em lub przez internet, a pacjent może zakupić lek w miejscu swojego zamieszkania. Oczywiście wciąż istnieją miejsca na świecie, gdzie telekomunikacja bądź internet jeszcze nie dotarły i zgadzam się z Panem, że musimy zadbać, aby połączenie ze światem mieli wszyscy.

Podobnie działa Grameen Bank w Bangladeszu. Z usługą bankową wyszliśmy do osób najuboższych udzielając pożyczek na prowadzenie działalności gospodarczej. Na 9 mln pożyczkobiorców 97 proc. stanowią kobiety. Pandemia wymusiła na nas zmianę i przejście na bankowość wirtualną. Wciąż mamy oddziały stacjonarne, ale coraz częściej okazuje się, że te wirtualne są wystarczające. Niedawno w ramach Grameen America otworzyliśmy nowy oddział w Chicago i jest on całkowicie wirtualny. Wirtualny świat pozwala na dywersyfikację w wielu różnych kierunkach. Pandemia popchnęła nas w kierunku, który technologicznie jest dla nas nową granicą.

 

 width= 

Julien Ducarroz: Zgadzam się. Orange jest liderem w dziedzinie włączania cyfrowego i digitalizacji usług, ale mam świadomość, że wciąż 10-20 proc. ludzi, nawet w krajach rozwiniętych, jest wykluczona cyfrowo. Powody są oczywiście różne, np. część osób nie ma odpowiedniej wiedzy lub narzędzi. Dlatego rolą biznesu jest upewnienie się, że nikt nie pozostanie w tyle w kwestii włączenia cyfrowego.

Prof. Muhammad Yunus: Jeśli chcemy prowadzić biznes, aby rozwiązywać problemy społeczne nie możemy kierować się jedynie ideą zarabiania pieniędzy. Ona nas zaślepia. Budując bankowość, telekomunikację czy system opieki zdrowotnej zadziałaliśmy odwrotnie, stworzyliśmy system, który służy ludziom. To zawiera się w DNA naszej działalności i wszystko, co robimy jest biznesem społecznym. Uważam, że każdy może tak robić, nawet duże korporacje, np. prowadząc biznes społeczny równolegle do właściwej działalności. Konieczne jest zatem poszukiwanie nowych modeli biznesowych odpowiadających na współczesne wyzwania.

 

 

 

POWRÓT ↵

 width=